logo strony Olimpia Elbląg
Olimpia odnosi czwarte zwycięstwo z rzędu
2014-08-28 12:01:31 -
Źródło: Olimpia Elbląg, fot: Maciej RadziczOlimpia odnosi czwarte zwycięstwo z rzędu

W środowym meczu 4. kolejki III ligi grupy podlasko - warmińsko - mazurskiej Olimpia Elbląg pokonała na własnym stadionie drużynę Sokoła Ostróda 2-0 (0-0). Pierwszy gol w tym spotkaniu był golem samobójczym strzelonym przez bramkarza przyjezdnych Piotra Sikorę. Drugą bramkę dla "Związkowych" dołożył Łukasz Pietroń, dla którego było to już 3 trafienie w sezonie.

Pierwszą groźną okazję w meczu stworzyła Olimpia. Po podaniu Tomasza Szawary dośrodkowywał Kamil Graczyk, którego dobre podanie wykorzystał Jakub Bojas strzelając z główki w światło bramki Sokoła, lecz bramkarz ekipy gości złapał futbolówkę. Trzy minuty później przy piłce był Damian Szuprytowski, który oddał minimalnie niecelny strzał w kierunku bramki rywala. Grcze Olimpii pokazywali już od pierwszych minut spotkania, że w tym meczu tanio skóry nie sprzedadzą. Chwilę później Łukasz Pietroń oddał niecelny strzał w kierunku bramki Piotra Sikory. W 12. minucie spotkania Olimpia znów przeprowadziła dobrą akcję. Pietroń świetnie podał do Szuprytowskiego, który po otrzymaniu podania wpakował bezlitośnie piłkę do bramki Sokoła, ale ta bramka nie została uznana, gdyż sędzia odgwizdał spalonego. W 20. minucie tego meczu miała miejsce podobna sytuacja. Pietroń świetnie podał do Graczyka, który również trafił do siatki przeciwnika, ale sędzia liniowy tego spotkania ponownie dopatrzył się pozycji spalonej. Parę minut później inicjatywę przejęli piłkarze drużyny Sokoła. W 25. minucie tego meczu groźnie na bramkę strzelał Paweł Podhorodecki, ale bramkarz drużyny gospodarzy Mateusz Imianowski stał na posterunku. Parę minut później odpowiedziała Olimpia. NIecelny strzał oddał Rafał Pietrewicz, który został wprowadzony na boisko za kontuzjowanego Rafała Maciążka. Jeszcze przed przerwą, w 41. minucie prowadzenie mógł zdobyć Sokół Ostróda. Z prawego skrzydła dośrodkowywał Podhorodecki, a jego dobrego podania nie wykorzystał Krystian Słowicki, który głową uderzył nad bramka Imianowskiego.

Niewątpliwie II połowa spotkania wyglądała o wiele lepiej dla oka. Już kilka minut po rozpoczęciu drugiej odsłony meczu zaatakowała Olimpia. W akcji na prawym skrzydle Pietroń podał do Szuprytowskiego, a ten dobrze dośrodkował, ale Bojas nie wykorzystał tego podania strzelając minimalnie niecelnie nad bramką Sikory. Ostródzianie dzielnie bronili się przed ofensywą elblążan, ale w 62. minucie stracili oni pierwszą bramkę. Olimpijczycy dobrze rozegrali rzut wolny. Radosław Stępień zagrał piłkę obok muru gości prosto do wbiegającego Szuprytowskiego, a ten mocno i płasko dośrodkował w pole karne drużyny przyjezdnych. Pogubił się w tej sytuacji bramkarz Sikora, który niefortunnie interweniując wpakował piłkę do własnej bramki. Po tej bramce piłkarze Sokoła natychmiast odpowiedzieli strzelając mocno z rzutu wolnego na bramkę Imianowskiego lecz ten po raz kolejny nie dał się zaskoczyć. Warto odnotować wydarzenia z 77. minuty, kiedy to Kamil Smyt próbował w polu karnym Olimpii wymusić jedenastkę dla swojego zespołu. Czujny w tym spotkaniu arbiter Grzegorz Kujawa nie uległ aktorskim zdolnościom Smyta i ukarał go żółtą kartką. W 81. minucie Imianowski popisał się świetną paradą, gdy strzał z woleja oddał Słowicki. To była interwencja na miarę 3 punktów. Trzy minuty później było już po meczu, gdy biegnący po prawej stronie boiska Anton Kołosow świetnie dośrodkował w pole karne rywala, a jeszcze lepiej wykorzystał to podanie Pietroń, który fantastycznie uderzył głową prosto do bramki Sikory. W tym momencie było już 2-0 dla podopiecznych Adama Borosa. Elblążanie mogli podwyższyć wynik w 90. minucie spotkania, ale po niezłym podaniu Kiryła Raduszki Kamil Kopycki minął się z piłką.

To czwarty mecz i czwarte zwycięstwo Olimpii Elbląg. Następny mecz żółto - biało - niebiescy rozegrają w najbliższą sobotę, tj. 30 sierpnia w Korszach z tamtejszym Miejskim Klubem Sportowym. Póki co Olimpijczycy idą łeb w łeb z drużyną Płomienia Ełk, który także ma na swoim koncie komplet zwycięstw.

Olimpia Elbląg - Sokół Ostróda 2-0 (0-0)

Bramki: Sikora 62' (s), Pietroń 84'

Żółte kartki: Graczyk , Stępień - Słowicki, Płoszczuk, Podhorodecki, Smyt, Gwiazda

Olimpia Elbląg: Imianowski – Maciążek (25' Pietrewicz), Szawara, Iwanowski, Kowalczyk, Graczyk (68' Kopycki), Stępień, Ressel (87' Raduszko), Szuprytowski, Pietroń, Bojas (66' Kołosow)

Sokół Ostróda: Sikora – Sędrowski, Gwiazda, Kowalski, Łysiak, Szostek (21' Piceluk, 75' Kozioł), Słowicki, Podhorodecki, Smyt, Figurski, Płoszczuk (83' Jankowski)