logo strony Olimpia Elbląg
Subiektywna relacja po meczu Olimpia Elbląg – Stal Mielec
2014-06-10 22:28:08 -
Źródło: własneSubiektywna relacja po meczu Olimpia Elbląg – Stal Mielec

Gdy emocje już opadły, można zacząć analizę wydarzenia jakie miało miejsce w niedzielę na stadionie przy ulicy Agrykola 8. Mecz o życie, tylko zwycięstwo – te hasła padały w Elblągu od zeszłotygodniowego remisu w Puławach. Niestety, nie udało się.

Subiektywna relacja po meczu Olimpia Elbląg – Stal Mielec

Wokół futbolu

Analogie do pamiętnego meczu z Sokołem Sokółka (wiosna 2011) nasuwają się same. Ostatni mecz Olimpii przed własną publicznością, zwycięstwo pozwoli świętować upragniony cel, upalna pogoda oraz najwyższa w sezonie frekwencja na trybunach. „Ciśnienie” na ten mecz było, spotkanie o wszystko więc wszelkie warianty wyników w ostatniej kolejce były tematem niekończących się rozmowy zarówno wśród wyjazdowiczów, fanatyków, jak i kibiców z mniejszym stażem bądź tych odwiedzających A8 od święta. Bo mimo wszystko, w tym całym życiu na trybunach, piłka jednak się liczy. Niewiele ale jednak. Osobiście nie pamiętam sezonu (od razu dodam że nie mam ich wielu na koncie) żebym emocjonował się końcówką sezonu tak bardzo jak teraz, żebym zarówno ja jak i inni znani mi stali rezydenci „Łuku” recytowali z pamięci tabelę 2 ligi wschodniej, rozkład meczów oraz przewagi bądź straty punktowe konkretnych zespołów względem naszej Olimpii. Przykładem niech będzie wyjście z sektora gości w Puławach, gdzie pierwsza rzeczą jaką zrobiono była zbiorowa analiza tabeli wykonana na jakimś świstku papieru. Gdy dodamy do tego to, że o meczu było głośno we wszystkich lokalnych mediach, a piłkarze na mecz zapraszali osobiście rozdając ulotki na ulicach naszego miasta – nie można inaczej nazwać tego meczu niż NAJWAŻNIEJSZY MECZ SEZONU.

Mecz

Wszelkie obowiązki organizacyjne przed i w trakcie meczu nie pozwoliły mi na spokojne oglądanie meczu, więc uwagi i spostrzeżenia  na temat jak spisała się drużyna Olimpii w tym meczu zostawiam wam, bądź poszukajcie relacji typowo piłkarskich gdzie indziej. Zrelacjonować mogę natomiast to co się działo na „Łuku” i wokół,  działo się sporo. Na początku cieszy wcześniejsze przybycie kibiców na stadion, „ Parasole” oblegane były już godzinę przed meczem, kolejka po browar była rekordowych rozmiarów, a koszulki z motywem NORTH POWER, zniknęły w moment po rozpoczęciu sprzedaży - było czuć że tego dnia na trybunach będzie potencjał. Z powodu dużej ilości flag oraz zwróceniu szczególnej uwagi do tego aby godnie prezentowały się na płocie i reklamach, powieszenie ich zajęło wyjątkowo sporo czasu. Wśród nich pojawiło się nowe reprezentacyjne płótno ELBLĄŻANIE. Jednocześnie z reklam zostały spuszczone pasy materiału, które wisiały przez całą 1 połowę, nadając specyficzny klimat „Argentyny na trybunach”.

Wraz z pierwszym gwizdkiem w górę poleciały kilogramy konfetti(zapasy tego pozwolily na zabawę w czasie całego meczu) oraz serpentyn. W czasie pierwszej prezentacji razem ze wspomnianymi pasami, użyto świec dymnych w barwach ŻBN , a także flag jednobarwnych oraz trójkolorowych. Całość podzieliła sektor na trzy części, w najpiękniejszych kolorach na świecie. W trakcie prezentacji padła bramka dla Olimpii, co jeszcze bardziej wzmogło panującą na trybunie fiestę. W czasie całego meczu doping był na raz lepszym poziomie, raz gorszym ale z ogółu można być zadowolonym z takiego zakończenia sezonu. Kolejną rzeczą która cieczy jest to, że nareszcie w tym sezonie doczekaliśmy się dobrego śpiewu z trybuny prostej.

W drugiej połowie miała miejsce główna prezentacja: prosty transparent z krótkim przesłaniem „A TY ILE ODPALIŁEŚ” z podobizną znanego z motywujących plakatów Wujka Sama w asyście 28 rac, kilku ogni wrocławskich i petard hukowych. Oprawa ta miała podwójny kontekst. Pierwszym był koniec sezonu, czyli okres podsumowań, więc przychodzi czas aby zadać sobie pytania: na ilu meczach u siebie bądź wyjazdach byłeś, co zrobiłeś dla swojego klubu, ile razy wrzuciłeś do puszki na cele kibicowskie, ile razy bezinteresownie pomogłeś braciom po szalu? Głównym założeniem prezentacji było jedna zwrócenie uwagi na problem jaki dotknął cały kibicowski ruch w Polsce. Szczególnie można było dostrzec go w internecie po wypadku jaki miał miejsce na naszym meczu z Radomiakiem, gdy co więksi eksperci zza klawiatur napinali się w temacie rac, sami pewnie nigdy nie mając jej w ręku, a z pewnością nie w czasie meczu na stadionie. Nie myli się tylko ten co nic nie robi, flaga Forza Olimpia już naprawiona, a tym głąbom pozostało tylko internetowe życie. Dodatkowo martwią dysproporcje jakie występują miedzy ilością raca odpalonych na stadionach a tymi w zapowiedziach, postojach na trasie, przemarszach czy zbiórkach. Ktoś zapyta, a co nie można? Jasne że można, tylko nie zapominajmy co jest kwintesencją kibicowskiego rzemiosła. Bo gdy widzę że jak w relacji ekipy XXX, piszą że na powrocie z miasta YYY na postoju odpalają mnóstwo pirotechniki – to ja się pytam dlaczego nie na stadionie? Wiadomo jakie są czasy, nie zawsze się uda wnieść, zatem skoro nie palili na stadionie to po co tym się chwalić? Będą pisać też ile wypili alkoholu albo ile osób miało białe buty w autobusie? Podobna sytuacja, gdy kibice z ZZZ zapraszają na mecz za pomocą filmików na youtubie, na których wykrzykują „WSZYSCY NA…” odpalają masę rac i wrocławi, pokazują jakiego to nie mają ciśnienia na rywala i w ogóle to by go zjedli a potem wypluli gdyby dorwali. Myślę sobie - ale to będzie pojedynek na trybunach. Później okazuje się ze na trybunach nie odpalono żadnej racy, żadnej oprawy nie pokazano, a groźne hasła w filmiku zamieniły się w 3 kopnięcia w płot i groźne stanie w czarnych kurtkach OFENSYWY lub EVERLASTA. Trochę odbiegłem od relacji z meczu, zatem kończąc podsumuje tylko : race poza stadionem – tak, ale na stadionach tym bardziej! No i mniej napinki w internecie a więcej rac na stadionachsmiley Dodam jeszcze, że w czasie meczu było trochę nieporozumień, nerwowych sytuacji, nie wszystko przebiegało bezproblemowo jednak trudno się dziwić napiętej sytuacji-wszystkim zależało na jednym. Nie ma co rozpamiętywać tylko iść przed siebie!
Z kronikarskiego obowiązku dodam że na meczu 9 osób w sektorze gości. Czy jechała większa grupa czy nie, nieważne. Szacunek dla nich za taką długą wyprawę w okrojonym składzie. Sam nie jeden raz uczestniczyłem w takich wyprawach i wiem że takie wyjazdy pamięta się najlepiej. Tego nie doświadczą „internetowi fanatycy z facebooka” jadąc w pociągach specjalnych bądź podstawionych autobusach.

Już po wszystkim
Mecz niestety kończy się remisem, co powoduje że przyszły sezon najpewniej zaczniemy od 3 ligi, czyli czeka nas zwiedzanie województw warmińsko-mazurskiego i podlaskiego. Najbardziej szkoda tego potencjału który zgromadził się na naszym Estadio. Ludzie chcieli świętować po meczu i snuć plany związane z braterskim spotkaniem z Zagłębiem Sosnowiec. Niestety, wszystko to na nic, mecz będą wspominać tak jak wyżej wymieniony mecz z Sokółka," a miało być tak pięknie"... Kolejna analogia…. Z drużyną jest się na dobre i na złe, będziemy wspierać ja zawsze i wszędzie,  jednak piosenka „nic się nie stało” według mnie tu nie pasuje. Bo stało się i to bardzo dużo. To nie był mecz o miejsce 3 lub 4, to był mecz o pozostanie w lidze. Bądźmy choć trochę krytyczni i wymagający.

Miło byłoby gdyby zarząd zorganizował czym prędzej konferencję na której konkretnie, bez żadnych ładnych epitetów i słówek, powiedziałby wprost dlaczego nie ma utrzymania, kto jest winny i co zrobi aby za rok wrócić na szczebel ogólnopolski. Padają głosy - mamy jeszcze szansę, bo przecież licencje, bo coś tam. Nie! Spadamy z 2 ligi bo nie utrzymaliśmy się, to ile drużyn zostaje było wiadomo od początku, nie ma żadnego usprawiedliwienia, byliśmy liderem skończyliśmy na 9 miejscu- i to jest dramat

Ps. Pamiętajcie młodzi kibice i ci starsi również - mniej napinki w internecie, więcej zabawy na meczach u siebie i na tych wyjazdowych!

Ps2. Awans do 1 ligi spowodował lekki marazm w naszych szeregach, zatem może spadek do 3 ożywi kibicowskie środowisko w Elblągu? Gdzie młodzi mają mieć swój pierwszy wyjazd jak nie w Morągu lub Lubawie?

Ps3. W imieniu ultrasów i osób zaangażowanych w oprawę tego spotkania, składam podziękowania wszystkim osobom pomagającym przed, w trakcie i po spotkaniu oraz osobom, które wsparły finansowo poprzez wrzucenie do puszek nawet złotówki. Zbióka przeprowadzona tylko na "prostej" przyniosłą 500 zł :)

Fotorelacje z meczu :
http://www.michalkuna.eu/olimpia-elblag/?album=OlimpiaElblagStalMielec 

http://www.maciejradzicz.pl/

Forza Olimpia!

Subiektywna relacja po meczu Olimpia Elbląg – Stal Mielec