logo strony Olimpia Elbląg
Ostatni tydzień wakacji bogaty w atrakcje
2015-08-31 17:58:33 - Mr.Ben
Źródło: fot. portelOstatni tydzień wakacji bogaty w atrakcje

Miniona sobota była dobrym zakończeniem udanego tygodnia dla fanów żółto-biało-niebieskich. Głównym akcentem sportowego popołudnia był mecz pomiędzy oldbojami Olimpii i warszawskiej Legii, jako jeden z elementów oficjalnych obchodów 70 – lecia Klubu. Wynik końcowy 5-3 dla legionistów tego dnia był sprawą drugorzędną. Wraz z pierwszym gwizdkiem sędziego odpaliliśmy kilkadziesiąt rac, które podświetliły transparent z hasłem „70 lat sukcesów i porażek, 70 lat razem”.

Ostatni tydzień wakacji bogaty w atrakcje

 Przez moment nasz szary i przestarzały stadion znów nabrał kolorytu. Tego dnia na Agrykola 8 pojawiło się ponad tysiąc osób, przez co widowisko było jeszcze lepsze niż zwykle. Warto nadmienić, iż podczas meczu została przeprowadzona zbiórka do puchy, a jej efekt to 515 zł i 12 groszy. Po ostatniej akcji malowania graffiti każde dodatkowe fundusze bardzo przydadzą się do stworzenia kolejnej planowanej pracy. Po około 20. minutach wyszliśmy ze stadionu i udaliśmy się na mecz do Wikielca, gdzie nasi trzecioligowcy podejmowali miejscowy GKS, tak aby jednego dnia nie ominąć żadnego z meczów OE. Po drodze okazało się, że jeśli jechać w kierunku Iławy to tylko przez Ostródę, gdyż pozostałe drogi są kiepsko oznaczone, a i stan nawierzchni pozostawia wiele do życzenia. Najdobitniej przekonali się o tym pasażerowie jednej z fur, która po drodze złapała pospolitego „kapcia”. Na wjeździe do Iławy miejscowa policja w sile czterech „lodówek” nieco zaskoczona przywitała aż jedno auto. Pod koniec pierwszej połowy meczu cała 45-osobowa grupa dotarła na bardzo kameralny stadion w Wikielcu. Ku naszemu niezadowoleniu sektor gości wyglądem przypominał typową klatkę dla zwierząt, a wątpliwa "przyjemność" oglądania zmagań sportowych z tego miejsca została wyceniona na 10 zł. Oczywiście nic nie robiliśmy z policyjnego nakazu wejścia do klatki i do końca meczu oglądaliśmy go poza żelastwem. W przerwie delegacja kibiców Jezioraka Iława podeszła do nas z wodą mineralną, dzięki za gest. Mecz zakończył się wynikiem 4:0, po zakończeniu przybiliśmy piątki z piłkarzami i zawinęliśmy się w drogę powrotną.
Kto był ten wie dlaczego warto jeździć, a kto opuścił wojaż do Wikielca, ten niech zapisuje się na kolejny wyjazd. Do zobaczenia w Szczuczynie!
Z kibicowskim pozdrowieniem!