logo strony Olimpia Elbląg
Relacja: Płomień Ełk.
2015-05-11 17:59:32 - Dinga
Źródło: własneRelacja: Płomień Ełk.

Słowem wstępu

     Tym razem zacznijmy inaczej... Na tym wyjeździe miało być teoretycznie więcej kibiców,  wszystko sprzyjało, aby jechać: cena obniżona do 30 zł (dzięki zbiórkom do puszek), późniejsza godzina zbiórki (każdy mógł się wyspać), dobra pogoda, odległość, nie wspominając o miejscu w tabeli i o tym, że każdy mecz jest ważny.  Jednak liczba na miejscu zbiórki nie powaliła, można powiedzieć, że była tragiczna. Każdy mecz Olimpii jest ważny, zarówno u siebie jak i na wyjeździe. Dlatego nie docierają tłumaczenia w stylu: matura (jak przez trzy lata do głowy nie wpadło, to przez jeden dzień też nie wpadnie), żona nie pozwala (odbieram w kategorii żartu, tak samo odpowiadając to trzeba zmienić), brak czasu (rozkład meczowy jest znany dużo wcześniej przed startem ligi, więc można wszystko zaplanować) itp. Osoby dzielące wyjazdy na ważne i ważniejsze, tym razem mogą się przeliczyć, bo Ełk mógł być naszym ostatnim wyjazdem (na trzech kolejnych meczach sektory zamknięte – jak na razie ). Dlatego nie ma co kalkulować trzeba jeździć wszędzie! 

Relacja: Płomień Ełk.

Kierunek Ełk.

     O wyznaczonej porze podjeżdża autokar, wsiadając żartowaliśmy między sobą, że zaszła pomyłka i zamiast na mecz, jedziemy na wieczór kawalerski. W autokarze na tyle znajdowała się kanapa ze stolikiem na środku ;), tak zacnie to jeszcze nie podróżowaliśmy :) Na stadion do Ełku po krętych i dziurawych drogach docieramy ok. 30 minut przed meczem. Wejście na stadion sprawne. Cena za bilet 10 zł, dość wygórowana jak na klasę rozgrywek oraz brak jakiegokolwiek cateringu, żartownisie dodawali: - dobrze, że w cenie toaleta.

     Na płocie wywieszamy flagę „Olimpijczycy”. Na sektorze gospodarzy niewiele osób, z zasięgniętego języka od miejscowych, na Płomień nikt nie chodzi, jest to odpowiednik Concordii w Elblągu. Doping z naszej strony prowadzony przez cały czas. W Ełku meldujemy się w 29 osób. Olimpia swój mecz wygrywa gładko, stwarzając wiele sytuacji, po meczu przybijamy „piątki” z piłkarzami i wracamy w swoją stronę. W Elblągu jesteśmy po 24.

ZKS!

Relacja: Płomień Ełk.