logo strony Olimpia Elbląg
Olimpijski Łomżing
2014-09-29 10:44:56 - Kicu
Źródło: zdjecie: elkaesiacy.net / własneOlimpijski Łomżing

Patrząc na skład naszej ligi, spotkania z ŁKS - em Łomża to prawdopodobnie jedyna okazja w sezonie na kibicowską rywalizację na trybunach. Oto kibicowska relacja z pierwszego meczu obu drużyn.

Olimpijski Łomżing

Dzień przed wyjazdem okazuje się, że zamówiony na sobotę autokar został przez przewoźnika odwołany. Mimo to udaje się znaleźć zastępczy transport, który prawdopodobnie będzie naszym stałym środkiem lokomocji na kolejne wyjazdy. Relacje z nową firmą transportową są dobre, zatem naszym obowiązkiem jest, aby takie pozostały po każdym wypadzie. Między innymi dlatego, w sobotnie przedpołudnie przypomniane zostały podstawowe i nienaruszalne zasady, do których każdy musi się dostosować, o ile chce jeździć ze zorganizowaną grupą.

Droga do miasta znanego z pewnej marki piwa przebiegła dość szybko i sprawnie... Gdyby nie przymusowy postój nad malowniczym brzegiem Narwi, gdzie podlaska policja postanowiła dokonać kontroli autobusu i pasażerów, z pewnością zameldowalibyśmy się w sektorze gości przed pierwszym gwizdkiem. W rzeczywistości na stadion wchodzimy zaraz po rozpoczęciu spotkania. Pierwszą rzeczą, którą odczuliśmy był wszechobecny smród, który unosił się w okolicach stadionu przez cały czas meczu. Był to niekończący się temat żartów i docinek w stosunku do miejscowych, którzy zapewne mając taką atmosferę na każdym meczu, zdążyli się przyzwyczaić. Drugą charakterystyczną rzeczą z której ten wypad zostanie zapamiętany to popisy lokalnego aeroklubu . Non-stop nad naszymi głowami latały wszelkie możliwe statki powietrzne. Zabrakło tylko sterowców ;)
Doping z naszej strony można uznać za dobry, ponownie wdrażana była zasada MOŻNA GŁOŚNIEJ i trzymaliśmy się jej przez cały mecz. Na płocie, pod nieobecność flagi (znajdowała się w drugiej grupie, o czym dalej w tekście), pojawił się transparent upamiętniający 75 - rocznicę powstania Polskiego Państwa Podziemnego.
Kibice ŁKS - u prowadzili raz lepszy, raz gorszy doping, w drugiej połowie zaprezentowali oprawę składającą się z sektorówki i transparentu "ZWARTA EKIPA KTÓRA DĄŻY DO CELU". Zdecydowanie czegoś zabrakło, aby ta prezentacja przykuła uwagę i zapadła w pamięć. Pod koniec spotkania gospodarze nie wytrzymują i rozpoczynają wymianę uprzejmości. Piłkarze Olimpii wygrywają spotkanie, podchodzą aby podziękować za doping, a my dziękujemy im za 3 punkty, na jak to sami zawodnicy przyznali „śmierdzącym terenie”. Po przybiciu piątek sprawnie opuszczamy sektor gości i w asyście radiowozów opuszczamy stadion. Pod stadionem widzimy grupę Ełkaesiaków, którzy zdecydowali się nas pożegnać. Tak jak wrzuty na meczu, tak i blokowanie drogi poprzez stanie na chodniku im nie wyszły. Jedyne na co było ich stać to pajacowanie w asyście mundurowych w najbardziej przypałowym miejscu jakie mogli wybrać. Powrót w dobrym tempie minął bez problemów i w Elblągu meldujemy się po 22.
Należy wspomnieć, że w czasie sobotniego spotkania, nieopodal Łomży stacjonowała dodatkowa 50 osobowa ekipa Olimpijczyków gotowa do wspólnego biesiadowania z miejscowymi. Niestety kibole ŁKS - u nie byli chętni do jakiegokolwiek działania.

Oficjalną liczbą jaka zameldowała się w sektorze gości jest 73 głów, z czego 60 Olimpia, 12 Legia i 1 Zagłębiak. Dzięki za wsparcie i za prowiant!

W najbliższą środę Olimpia rozegra mecz w WPP w Ornecie, następnie mecz u siebie z Jagiellonią II Białystok, a kolejnym wyjazdem ligowym będzie wypad do Ełku (11.10). Zapisy zaczną się w nadchodzącym tygodniu, jadą wszyscy obecni w Łomży i ci których zabrakło!